Egzamin do ATPL w ULC – sesja 2

Opublikowane przez AskeF w dniu

Egzamin do ATPL w ULC - sesja 2

W dzisiejszym wpisie podsumowanie kolejnego wyzwania, jakim był egzamin do ATPL w ULC – sesja 2.

Do tej pory przygotowując się do egzaminów miałem dość proste założenie, które nota bene bardzo dobrze się sprawdziło podczas podchodzenia do egzaminów do PPL. Chodziło mianowicie o przygotowanie się do jak największej liczby egzaminów i minimalizowanie wizyt w naszym ulubionym ULC-u. Tak było podczas sesji pierwszej, tak też chciałem podejść do sesji drugiej. Co się jednak dobrze sprawdziło podczas PPL, niekoniecznie musi być dobre podczas ATPL. Niby prosta i oczywista sprawa, ale przecież cała sesja w ULC trwa prawie 2 tygodnie. Niestety, zgodnie z zasadami, nie można podczas jednej sesji podchodzić do wybranego przedmiotu więcej niż raz, przysługują natomiast 4 podejścia w czasie wszystkich sześciu sesji. W praktyce oznacza to, że w czasie dwu tygodni można się wybrać do ULC wielokrotnie, ale zawsze w celu zdania innego przedmiotu.

Tak się akurat złożyło, że z zaplanowanych w czasie pierwszych odwiedzin 3 egzaminów, zaliczyłem 2: 'Nawigację Ogólną’ (zwaną przez niektórych geografią) oraz 'Komunikację IFR’. Nie udało mi się niestety zaliczyć Procedur Operacyjnych. Duży niedosyt, bo zabrakło jednego punktu (!) Dlatego też, żeby nadgonić tempo zdawania, stwierdziłem, że w tym tygodniu podejdę jeszcze do jednego przedmiotu. Wybór padł na 'Masę i Wyważenie’. Cały wolny weekend przesiedziałem rozwiązując pracowicie testy. I udało się. Kolejny przedmiot zaliczony.

Ciekawostką przyrodniczą tym razem był fakt, że spotkałem kilkoro znajomych z kursu ATPL – widać chłopaki też pracują. Poza tym, po trzeciej (raptem) wizycie w ULC zaczynam rozpoznawać te same twarze z sali egzaminacyjnej. Co ciekawe, ich największą zagęszczenie widać w pobliskiej kantynie. Poznać ich po wyciągniętych laptopach, rozłożonych notatkach i skupionych twarzach, albo długich dyskusjach na tematy związane z poszczególnymi przedmiotami.

Podobnie jak poprzednio i tym razem mam kilka praktycznych obserwacji z egzaminu. Przede wszystkim, jakem informatyk, odwołuję moje poprzednie zastrzeżenia do działania systemu bazy danych w ULC-u z powodu zajętości dużej liczby stanowisk. W piątek, kiedy było najwięcej ludzi (ciekawe dlaczego) system działał nie gorzej niż podczas mojej bytności na poprzedniej sesji. „Nie gorzej” oznacza, że przejście do następnego pytania odbywało się w miarę płynnie i tylko w bliżej nieokreślonych, losowych momentach, zamierał. Jest to bardzo dziwne zachowanie, a co ważniejsze, czasem niebezpieczne. Chodzi mianowicie o to, że chcąc wybrać odpowiedź, komputer nie reaguje. W efekcie można po raz kolejny wcisnąć klawisz i w przypadku, gdy jest ktoś bardziej niecierpliwy, nieświadomie wybrać odpowiedź do kolejnego pytania, w chwili gdy sprzęt w końcu zatrybi.

Tym razem, znając ograniczenia swoje i systemu, zmieściłem się z nawigacją w wyznaczonym czasie, a nawet mi go trochę jeszcze zostało. Nie było też problemu z załącznikami. Mało tego. W przeciwieństwie do zasłyszanych wcześniej opinii, załączniki o które poprosiłem, były duże i wyraźne. Ich wielkość i jakość była dużo lepsza niż wydruki, z których korzystałem do nauki, w szczególności mapy IFR od Shannon przez Cork do Dublina i Belfastu (swoją drogą kto wie, dlaczego właśnie ten rejon został wybrany do egzaminu?).

Poza tym, w tej sesji miałem do czynienia z przedmiotami, w których jest dużo liczenia (nawigacja, masa z wyważeniem). Może to zabrzmi jak truizm, ale wygląda na to, że nie wystarczy wiedzieć, jaki wzór w danej chwili zastosować, ale również trzeba być biegłym w jego przekształceniach. Chodzi mi tutaj o to, że na przekształcenia nie ma po prostu czasu. Dlatego przydatne są wszelkiego typu drogi na skróty. Czasem AE oferuje takie podpowiedzi, a czasem trzeba sobie wypracować samemu pewne rozwiązania. W przypadku M&B, po przerobieniu kilkudziesięciu zadań polegających na przeniesieniu (usunięciu/dodaniu) części masy z jednego luku bagażowego samolotu do innego, takie metody wypracowuje się naturalnie.

I na koniec jeszcze kilka słów o stosowanej podczas egzaminów bazie pytań ECQB 4.0. Najczęściej pojawiającym się pytaniem w tym kontekście jest pokrycie bazy z AE lub innymi, dostępnymi bazami. Osobiście mogę się wypowiedzieć tylko na temat AE. Po kilku egzaminach mogę stwierdzić, że pokrycie nie jest większe niż 70-80%. Czy to dużo, czy mało, trudno powiedzieć. Z drugiej strony, choć na stronach ULC jasno dają do zrozumienia, że od września 2017 baza zawiera ok. 10% nowych pytań i dalsze 10% zostało zaktualizowanych, to duża część pytań odnosi się do załączników z 2016, a czasem z 2015 roku. I jeszcze jedna uwaga praktyczna: jak do tej pory żadne pytanie nie pojawiło się w postaci wielokrotnego wyboru, ani z polem do wypełnienia – w dalszym ciągu odbowiązuje dla wszystkich pytań jednokrotny wybór z czterech dostępnych odpowiedzi.

Ostatecznie, kończę drugą sesję z dorobkiem 5-ciu zdanych egzaminów:
– 031 Mass & Balance
– 061 General Navigation
– 062 Radionavigation
– 091 VFR Communication
– 092 IFR Communication

Pozostaje jeszcze 9, a to oznacza, że przypada nie mniej niż 3 przedmioty na sesję, aby czuć się bezpiecznie.

Dodatkowe informacje:
  1. Aviation Exam
  2. Egzamin do ATPL w ULC – sesja 1
  3. Egzamin do ATPL w ULC – kolejne sesje
  4. Egzamin do ATPL w ULC – sesja 5
  5. Egzamin do ATPL w ULC – ostatnia sesja
  6. Egzamin do ATPL w ULC – post scriptum

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: