Kokpit SP-HMR

Pierwsze solo

W końcu nadszedł ten dzień. Nie ukrywam, że prawie się zerwałem z łóżka, kiedy zobaczyłem przez okno, że jest czysto i przejrzyście. Z samego rana pojawiam się na lotnisku i z samego rana wielki zawód: nie ma nikogo. To oznacza, że nie ma kto mnie wypuścić na mój pierwszy, samodzielny Czytaj dalej…