Egzamin do ATPL w ULC – ostatnia sesja

Opublikowane przez AskeF w dniu

Egzamin do ATPL w ULC - ostatnia sesja

(Fot. Pixabay.com)

No i stało się. W dniu dzisiejszym zakończyła się październikowa sesja egzaminacyjna w ULC. W całkowitym spokoju, bez kolejek, ale za to w miłym towarzystwie. Nie byłoby w tym nic specjalnego, gdyby nie to, że była to moja ostatnia, szósta sesja, z końcem której kończymy serial: egzamin do ATPL.

Zgodnie z ustalonymi zasadami, ATPL można zdawać w ciągu 18-tu miesięcy od złożenia wniosku w maksymalnie sześciu sesjach. Do każdego egzaminu można podchodzić czterokrotnie pod warunkiem, że za każdym razem będzie to w innej sesji. Oczywiście najlepiej jest wszystko tak zaplanować, żeby nie zostawić sobie najtrudniejszych tematów na koniec.  Życie pisze zdecydowanie bogatsze scenariusze, niż ktokolwiek mógłby sobie to wyobrazić. Cóż więc począć, jeśli planowanie jest do kitu?

W moim przypadku tak się złożyło, że na ostatnią sesję zostawiłem: meteorologię, człowieka ze swoimi ograniczeniami i prawo lotnicze. Całkiem duże tematy. I do tego jeszcze wszystko do załatwienia podczas jednego podejścia. A miejsca na popełnienie błędu nie ma. I za każdym razem to paraliżujące uczucie przed naciśnięciem czarodziejskiego przycisku: „Zakończ egzamin”.

Na pierwszy ogień idzie meteorologia. Gdyby nie klimat światowy i ITCZ, której przebieg trzeba sobie wbić do głowy, meteorologia byłaby całkiem przyjemna. W tym meczu wynik końcowy – 1:0. W procentach: 92,9.

Następny jest „człowiek”. Pamiętam, jak jeszcze podczas kursu nasz prowadzący nie mógł zrozumieć jak to jest, że ten akurat przedmiot wszyscy zdają. I to z tymi wszystkimi pytaniami dotyczącymi narządów otolitowych, woreczka, łagiewki i kanałów półkolistych. „Człowiek” jest pierwszym egzaminem, na którym używam dostępnego w sali słownika języka angielskiego. 2:0 dla mnie z wynikiem 89,6%.

I ostatni rodzynek w cieście: prawo lotnicze. Niby proste, ale jak dziś siadłem przy komputerze i pierwsze 7 pytań dotyczyło konwencji międzynarodowych oraz licencjonowania personelu pokładowego, to już wiedziałem, że łatwo nie będzie. Ostatecznie – 3:0 i 84%!

Oficjalnie, wszem i wobec ogłaszam, że jestem od dnia dzisiejszego szczęśliwym posiadaczem zaświadczenia o pozytywnym zakończeniu egzaminu teoretycznego do ATPL.

A dla wszystkich, dla których ten piękny dzień z pewnością również nadejdzie, mały bonusik. Cały kurs ATPL jest tak na prawdę dostępny w sieci na YouTube. Zawsze wtedy, kiedy wiedza jakoś nie wchodzi, albo nie jest do końca zrozumiała polecam kanał „The Pro Pilot„.

P.S.
Łukasz, pozdrawiam i trzymam kciuki.

Dodatkowe informacje:
  1. Aviation Exam
  2. Egzamin do ATPL w ULC – sesja 1
  3. Egzamin do ATPL w ULC – sesja 2
  4. Egzamin do ATPL w ULC – kolejne sesje
  5. Egzamin do ATPL w ULC – sesja 5
  6. Egzamin do ATPL w ULC – post scriptum

2 komentarze

Kuba · 24 października, 2018 o 14:44

Wielkie gratulacje! Dzięki za dobry materiał. Świetny blog, korzystałem przy okazji zdawania pplki i na pewno teraz będę korzystał w nauce atpla. Powodzenia w ogarnianiu reszty papierów 😁

Ozon · 28 października, 2018 o 19:08

Super!! Gratuluję sukcesu i podziwiam odporność psychiczną (te 3 przedmioty w ostatniej możliwej sesji). Widzę, że lubisz ryzyko 😉

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: