Lądowanie awaryjne na Lotnisku Chopina (LO3924)

Wczoraj w godzinach wieczornych, na Lotnisku im. Chopina lądował awaryjnie samolot Bombardier Dash 8 Q400 (LO3924) odbywający lot z Krakowa do Warszawy. Nikomu nic się nie stało. Siłą rzeczy lotnisko w Warszawie, z uwagi na lądowanie awaryjne samolotu bez przedniego podwozia, zostało zamknięte na prawie 4 godziny, a zaplanowane w tym czasie wyloty odwołane. Pozostałe samoloty lądujące w tym czasie zostały przekierowane na lotniska zapasowe do Krakowa, Gdańska lub Rzeszowa.
Sytuacja była poważna i naprawdę nie zazdoszczę nikomu z pasażerów tego lotu. Nie o tym jednak chciałem napisać. Tego typu sytuacje stanowią oczywiście NEWS. W TVN24 został nawet przerwany program, aby tę wiadomość podać. Jak nietrudno sobie wyobrazić, zwykle w takich sytuacjach komunikaty są szczątkowe. Zresztą to chyba nawet lepiej, że wszystkie odpowiedzialne służby lotniskowe zajęły się jak najszybciej wszystkimi aspektami zaistniałej sytuacji, niż wydawać w tym samym czasie oświadczenia, czy szczegółowe komunikaty. Nie jest więc dziwne, że pełniący w tym czasie dyżur prezenter TVN24, miał nie lada wyzwanie: jak z jednozdaniowego komunikatu i jednego zdjęcia zrobić NEWS, który zajmie czas antenowy przez co najmniej 5 minut? Mogę sobie wyobrazić, że dziennikarze przechodzą stosowne szkolenia na taki wypadek, ale i tak efekt końcowy jest słaby. W praktyce, główna, jednozdaniowa informacja jest powtarzane wielokrotnie. Zmienia się tylko szyk wyrazów. Dowiadujemy się więc o awaryjnym lądowaniu na stołecznym lotnisku, następnie, że rejsowy samolot LOT-u lądował awaryjnie, potem że służby ratownicze zabezpieczają teren po tym jak na lotnisku wylądował awaryjnie samolot. Nie zazdroszczę.
Czy można zatem dowiedzieć się więcej z innych, dostępnych źródeł? Można.
Pierwsze źródło to flightradar24. Wyszukanie właściwego samolotu nie powinno stanowić problemu, korzystając chociażby z rozpiski z rozkładem lotów lotniska Balice. W naszym przypadku jest to LO3924. Wybierając 'Play’ otrzymamy następujący podgląd:

Na tej podstawie możemy dokładnie zidentyfikować, jaki to samolot i zobaczyć, jaka była jego trasa. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to ciekawy „zawijas” zaraz po starcie z Krakowa. Wygląda, jakby nie do końca pilot był zdecydowany, czy wracać do Balic, czy lecieć do Warszawy. Oczywiście nie do mnie należy ocena zachowania, ale po prostu jestem ciekawy, dlaczego tak?
I tu mamy kolejną podpowiedź z flightradar24: 'LOT92K’ będzie nazwą, jaką będzie się posługiwać załoga podczas komunikacji z organami kontroli ruchu. Dzięki tej wiedzy jesteśmy w stanie wyłowić właściwą komunikację pilota, którą można odsłuchać z kolei na LiveAtc.net. Jak to zrobić? Po wybraniu adresu LiveATC.net, w okienku Airport wpisujemy EPKK i po zatwierdzeniu możemy wybrać „EPKK Gnd/Tower/App Audio Archives”. Akurat w tym przypadku z jakiegoś bliżej mi nieznanego powodu, brakuje danych. Na szczęście można kontrolę zbliżania również odsłuchiwać wybierając lotnisko w Pyrzowicach (EPKT). Potem już tylko wybór „EPKT Del/Twr/App Audio Archives”, wybór daty (10.01.2018) i godziny (czas UTC odczytujemy na podstawie czasu startu z flightradar24 i dla naszego przypadku będzie to zakres: 17:00-17:30). W ten sposób możemy prześledzić większą część lotu, a na pewno krytyczne jego części: start, wznoszenie, podejście i lądowanie. Odsłuchanie całości wymaga trochę czasu, skupię się więc tylko na najważniejszych fragmentach komunikacji. Skąd więc się wziął ten dziwny holding po starcie?
Odpowiedź znajdziecie w poniższym nagraniu (podczas odsłuchu sterefonicznego polecam wyłączyć/ściszyć lewy kanał):
Mniej więcej 1.5 minuty po starcie pilot prosi o holding zgłaszając problemy z podwoziem. Potem zapada decyzja o odlocie do Warszawy, określenie poziomu lotu, prośba o kilka dodatkowych informacji i życzenie szczęśliwego lotu. Wszystko sprawnie, profesjonalnie i bardzo spokojnie.
Nagranie jest oczywiście przeze mnie skrócone i zawiara tylko najważniejsze elementy. Całość, w oryginale trwa około 20 minut i dotyczy tylko odlotu z Krakowa. Dociekliwym polecam odsłuch lądowania w Warszawie przez LiveATC.net.
(Zdjęcie zamieszczone jako obraz wyróżniający zostało wykonane przez pasażerkę samolotu, który awaryjnie lądował na Okęciu (Fot. Twitter.com/@automapics))
P.S.
Dziś pojawiła się na kanale VASAviation na YouTube wizualizacja radarowa wraz z komunikacją z Approach w Warszawie. Film ma ok. 18 minut, ale warto posłuchać, co się działo w okolicach Lotniska Chopina w czasie lądowania awaryjnego. Pełny profesjonalizm i opanowanie. Ciekawostką (dla mnie) jest kilkukrotne wywołanie: „to all stations” zawierające komunikat dla wszystkich samolotów nasłuchujących na tej częstotliwości. To się nie zdarza często.
0 komentarzy