czas to pieniądz

Czas to pieniądz

Aura jest w dalszym ciągu trochę senna, więc nie ma za bardzo okazji, żeby gdzieś polecieć. Do tego wszystkiego właśnie się okazało, że szkolenie ATPL na Muchowcu jednak nie ruszy – po długich perturbacjach i poszukiwaniach ostatecznie zabrakło chętnych. Cóż trzeb będzie poszukać coś innego.

Ale dla tych, którzy zastanawiają się, jak zdobyć upragnioną pierwszą licencję, kilka porad które mogą się przydać, czyli jak najlepiej wykorzystać czas podczas nauki pilotażu, minimalizując koszty z nią związane. (więcej…)

Zimowe przesilenie

Zimowe przesilenie

Dziś mamy zimowe przesilenie. To oznacza, że dzisiejszego dnia będziemy mieć najdłuższą noc, a co za tym idzie najkrótszy dzień i co najważniejsze o godzinie 11:44 rozpoczyna się kalendarzowa zima. Jeśli dodamy do tego jeszcze to, że zapowiada się niezła pogoda, to coż może być lepszego niż mała celebracja tego faktu w samolocie?

Na wycieczkę zapraszam mojego bardzo dobrego kolegę, starego żeglarza wód morskich i lądowych, wyjątkowego gawędziarza i autora przezabawnych opowiastek. Nie jest łatwo. Do tej pory już trzykrotnie mi odmówił. Ale w końcu się udało.

(więcej…)

Test słuchawek

Test słuchawek

Dziś nadszedł czas przetestowania słuchawek w locie. Po prawie dwóch tygodniach pogoda zrobiła się na tyle dobra, że można w ogóle pomyśleć o lataniu. Wprawdzie widoczność nie jest zachwycająca, ale po to, żeby polatać (sprawdzając, czy jeszcze pamiętam, jak to się robi), posłuchać korespondencji (testując słuchawki w ich naturalnym środowisku) i być może wybrać się na trasę (no bo ileż można latać nad Katowicami), wystarczy.

Dla porównania wziąłem obie pary słuchawek. Wiedziałem, że po usadowieniu się w kabinie i tak będę mieć wystarczająco dużo czasu, żeby wszystko sprawdzić, bo silnik musi się trochę rozgrzać. (więcej…)

Infrastruktura lotniskowa

W ostatni weekend postanowiłem polecieć na zachód. Do Wrocławia. Pojawiło się ku temu kilka przesłanek. Przede wszystkim pogoda, która na zachód od Katowic była zdecydowanie lepsza niż w pozostałych kierunkach. Drugim powodem było to, że chciałem „zwiedzić” lotnisko Szymanów na północ od miasta. Trzeci powód był prozaiczny. Na prośbę Szefowej Więcej…

Wątpliwości pilota...

Wątpliwości pilota…

Dziś, zupełnie przypadkiem przy lekturze innego lotniczego bloga, zdałem sobie sprawę z dosyć oczywistych faktów. Mianowicie z tego, że ta impreza (mówię tutaj o pracowitym dążeniu do zaspokojenia swoich pasji, a potem być może dalszego rozwoju w tym kierunku) wymaga jednak wielu wyrzeczeń i jest, co tu dużo mówić, droga. Więcej…

Niebezpieczeństwo oblodzenia

Niebezpieczeństwo oblodzenia

Latanie w czasie jesiennym i zimowym nie przynosi aż takiej frajdy, jak „w sezonie”. I nie tylko chodzi tutaj o znaczne pogorszenie widoczności, ale również o całą tę depresyjną atmosferę wywołaną niską podstawą chmur i ogólnie otaczającą nas szarością wspomaganą wczesnym zachodem słońca. Jakby jeszcze tego było mało, podczas latania Więcej…

Krąg nadlotniskowy

Kręgi

Jako się rzekło – dzisiaj krąg nadlotniskowy. Kręgi to chyba najnudniejszy element szkolenia lotniczego. Można powiedzieć, że jest to  rzemiosło, przez które niestety trzeba przejść. Nic dziwnego, że jak się już zdobędzie licencję, to kręgi raczej nie są w obszarze zainteresowania pełnoprawnego pilota. W moim przypadku, po uzyskaniu uprawnień, oprócz Więcej…

Rutyna?

W zasadzie wszędzie, w każdej dziedzinie życia, wkrada się w nasze działania rutyna. Cicho, powoli i niepostrzeżenie, dopada nas w najmniej oczekiwanych momentach usypiając czujność, albo zastępując zdrową analizę sytuacji pewnością tego, że nic przecież nam się stać nie może. Czy wiecie, że statystycznie rzecz ujmując, największa ilość wypadków samochodowych Więcej…

JP II - pomnik

JP II – pomnik

Tym razem będzie to trochę aneks do ostatniego wpisu na blogu. Otóż podczas ostatniej wycieczki, kiedy wracałem na Muchowiec, w okolicy elektrowni Siersza, przykuł moją uwagę na ziemi jeden szczegół. Przez kilka kolejnych dni nie wiedziałem skąd, w środku lasu wziął się ogromny napis JP II. Wprawdzie w ostatniej chwili Więcej…

Katowice z lotu ptaka

Jeśli się ktoś jeszcze nie zorientował, jestem z Katowic. Wczorajsze popołudnie spędziłem (nie inaczej) podróżując w kierunku wschodnim. Na trasie przyświecały mi dwa cele. Pierwszy wynikał z pewnej oczywistej sprawy, a mianowicie z grzechu zapomnienia. Tak już chyba jest w naszej naturze, że rzeczy najbliżej nas leżące powszednieją. Chodzi o Więcej…

%d bloggers like this: