Lot pasażerski

Moje lotnicze cele na nowy rok są w zasadzie proste: rozwijać się dalej i zdobywać nowe umiejętności w zakresie pilotowania samolotów. Do tego konieczne jest spełnienie dwu warunków: stałe poszerzanie wiedzy zarówno teoretycznej jak i praktycznej oraz budowanie nalotu niezbędnego do uzyskania odpowiednich uprawnień. W skrócie: trzeba ciągle uczyć się czegoś nowego, a przy tym czerpać przyjemność z latania.

Od mojego ostatniego lotu minęło trochę czasu. Wynikało to trochę z założeń na nowy rok, trochę z natłoku bieżących obowiązków i trochę z aury, która w ostatnim czasie nie rozpieszczała zatruwając całą powietrzną okolicę smogiem. Nic więc dziwnego, że po ponad miesiącu, miałem objawy syndromu odstawienia…

Jak to zwykle bywa, czasami życie samo przynosi ciekawe rozwiązania. Tak też się stało w ostatnią sobotę. A było to tak. (więcej…)

Trójkąt Trzech Cesarzy

Koniec roku

Pod koniec roku starałem się wychwycić każdą chwilę dobrej pogody. Głównym motywatorem latania jest kończący się pakiet godzin z rabatem na Muchowcu. W związku z tym trzeba wszystko zaplanować tak, żeby go jak najbardziej wykorzystać.

Pierwszy lot na KAO postanowiłem wykonać na planie dużego koła. Czyli z kursem pasa 23 w kierunku Rybnika, potem Skoczów, Szczyrk, Żywiec, Żar i z powrotem na Muchowiec. Nieco ponad godzinna, swobodna i niczym nieskrępowana wycieczka. Pogoda niezła, więc tym bardziej przyjemnie. Do tego jeszcze niska temperatura i zalegający śnieg powodują, że Beskidy zaczynają zapełniać narciarze.

(więcej…)

Wycieczka w Tatry

Wycieczka w Tatry

Ostatnimi czasy pogoda nie rozpieszczała lotników. A to poziomy zachmurzenia były niskie, a to wiatr za silny, innym razem deszcz i śnieg. Na mapach Significant w IMGW cały czas przesuwały się fronty: zimny na zmianę z ciepłym. W efekcie końcowym, latanie nie było możliwe.

W ostatni weekend podobno ktoś próbował lądowania przy bocznym wietrze wiejącym z siłą ponad 15 węzłów. Dla małej Cessny dopuszczalne jest 12. Nie wiem, czy to było przyczyną, ale okazało się, że podczas jednego z ostatnich lotów (niestety nikt się do tego nie przyznał) bardzo mocno przyziemił. W efekcie w jednej z C150 zostało uszkodzone podwozie, przednia stójka i mocowanie silnika. Podejrzany jest pilot, któremu powypadały ostatnio wszystkie plomby… (więcej…)

Wątpliwości pilota...

Wątpliwości pilota…

Dziś, zupełnie przypadkiem przy lekturze innego lotniczego bloga, zdałem sobie sprawę z dosyć oczywistych faktów. Mianowicie z tego, że ta impreza (mówię tutaj o pracowitym dążeniu do zaspokojenia swoich pasji, a potem być może dalszego rozwoju w tym kierunku) wymaga jednak wielu wyrzeczeń i jest, co tu dużo mówić, droga. Więcej…

Niebezpieczeństwo oblodzenia

Niebezpieczeństwo oblodzenia

Latanie w czasie jesiennym i zimowym nie przynosi aż takiej frajdy, jak „w sezonie”. I nie tylko chodzi tutaj o znaczne pogorszenie widoczności, ale również o całą tę depresyjną atmosferę wywołaną niską podstawą chmur i ogólnie otaczającą nas szarością wspomaganą wczesnym zachodem słońca. Jakby jeszcze tego było mało, podczas latania Więcej…

Krąg nadlotniskowy

Kręgi

Jako się rzekło – dzisiaj krąg nadlotniskowy. Kręgi to chyba najnudniejszy element szkolenia lotniczego. Można powiedzieć, że jest to  rzemiosło, przez które niestety trzeba przejść. Nic dziwnego, że jak się już zdobędzie licencję, to kręgi raczej nie są w obszarze zainteresowania pełnoprawnego pilota. W moim przypadku, po uzyskaniu uprawnień, oprócz Więcej…

Rutyna?

W zasadzie wszędzie, w każdej dziedzinie życia, wkrada się w nasze działania rutyna. Cicho, powoli i niepostrzeżenie, dopada nas w najmniej oczekiwanych momentach usypiając czujność, albo zastępując zdrową analizę sytuacji pewnością tego, że nic przecież nam się stać nie może. Czy wiecie, że statystycznie rzecz ujmując, największa ilość wypadków samochodowych Więcej…

JP II - pomnik

JP II – pomnik

Tym razem będzie to trochę aneks do ostatniego wpisu na blogu. Otóż podczas ostatniej wycieczki, kiedy wracałem na Muchowiec, w okolicy elektrowni Siersza, przykuł moją uwagę na ziemi jeden szczegół. Przez kilka kolejnych dni nie wiedziałem skąd, w środku lasu wziął się ogromny napis JP II. Wprawdzie w ostatniej chwili Więcej…

Roczne podsumowanie

Roczne podsumowanie

W tym miesiącu przypada pierwsza rocznica rozpoczęcia praktycznego szkolenia lotniczego na Muchowcu. W związku z tym nadszedł moment, w którym można pokusić się o podsumowanie, co się wydarzyło podczas ostatnich 12-tu miesięcy, co mi się udało osiągnąć, a co nie i jakie plany, cele oraz wyzwania wyznaczam sobie na najbliższą Więcej…

Odwiedziny w Beskidach

Odwiedziny w Beskidach

Przyszedł październik i zaczyna się robić coraz zimniej. Oprócz spadku temperatury, cały czas leje. Jesień. Nic dziwnego, że na weekend robi się ciasno w systemie rezerwacji i nic dziwnego, że wyglądam z utęsknieniem jakiejkolwiek pogody, która mogłaby nadawać się do latania. W przeciwieństwie do poprzednich lotów, nie mam sprecyzowanego kierunku, Więcej…

%d bloggers like this: