Pałac śląskiego kopciuszka

Wiosna zawitała do nas w całej swojej krasie. Mimo, że to dopiero pierwszy kwietnia, temperatura przekroczyła 20 stopni i nastały piękne, słoneczne dni. Cóż innego w takie  weekendy robić, niż pozwiedzać nasz piękny kraj. Tym bardziej, że latanie przy bezchmurnym niebie, to sama przyjemność, również dzięki nieprzeciętnej widoczności.

Kilka dni wcześniej wpadł mi w ręce artykuł o planowanej renowacji pałacu w Kopicach na Opolszczyźnie. Przez kilkadziesiąt lat pałac niszczał i był rozgrabiany. Teraz ma nowego właściciela, który w ciągu siedmiu lat chce go odbudować. (więcej…)

Trójkąt Trzech Cesarzy

Koniec roku

Pod koniec roku starałem się wychwycić każdą chwilę dobrej pogody. Głównym motywatorem latania jest kończący się pakiet godzin z rabatem na Muchowcu. W związku z tym trzeba wszystko zaplanować tak, żeby go jak najbardziej wykorzystać.

Pierwszy lot na KAO postanowiłem wykonać na planie dużego koła. Czyli z kursem pasa 23 w kierunku Rybnika, potem Skoczów, Szczyrk, Żywiec, Żar i z powrotem na Muchowiec. Nieco ponad godzinna, swobodna i niczym nieskrępowana wycieczka. Pogoda niezła, więc tym bardziej przyjemnie. Do tego jeszcze niska temperatura i zalegający śnieg powodują, że Beskidy zaczynają zapełniać narciarze.

(więcej…)

Zimowe przesilenie

Zimowe przesilenie

Dziś mamy zimowe przesilenie. To oznacza, że dzisiejszego dnia będziemy mieć najdłuższą noc, a co za tym idzie najkrótszy dzień i co najważniejsze o godzinie 11:44 rozpoczyna się kalendarzowa zima. Jeśli dodamy do tego jeszcze to, że zapowiada się niezła pogoda, to coż może być lepszego niż mała celebracja tego faktu w samolocie?

Na wycieczkę zapraszam mojego bardzo dobrego kolegę, starego żeglarza wód morskich i lądowych, wyjątkowego gawędziarza i autora przezabawnych opowiastek. Nie jest łatwo. Do tej pory już trzykrotnie mi odmówił. Ale w końcu się udało.

(więcej…)

Wycieczka w Tatry

Wycieczka w Tatry

Ostatnimi czasy pogoda nie rozpieszczała lotników. A to poziomy zachmurzenia były niskie, a to wiatr za silny, innym razem deszcz i śnieg. Na mapach Significant w IMGW cały czas przesuwały się fronty: zimny na zmianę z ciepłym. W efekcie końcowym, latanie nie było możliwe.

W ostatni weekend podobno ktoś próbował lądowania przy bocznym wietrze wiejącym z siłą ponad 15 węzłów. Dla małej Cessny dopuszczalne jest 12. Nie wiem, czy to było przyczyną, ale okazało się, że podczas jednego z ostatnich lotów (niestety nikt się do tego nie przyznał) bardzo mocno przyziemił. W efekcie w jednej z C150 zostało uszkodzone podwozie, przednia stójka i mocowanie silnika. Podejrzany jest pilot, któremu powypadały ostatnio wszystkie plomby… (więcej…)

Test słuchawek

Test słuchawek

Dziś nadszedł czas przetestowania słuchawek w locie. Po prawie dwóch tygodniach pogoda zrobiła się na tyle dobra, że można w ogóle pomyśleć o lataniu. Wprawdzie widoczność nie jest zachwycająca, ale po to, żeby polatać (sprawdzając, czy jeszcze pamiętam, jak to się robi), posłuchać korespondencji (testując słuchawki w ich naturalnym środowisku) i być może wybrać się na trasę (no bo ileż można latać nad Katowicami), wystarczy.

Dla porównania wziąłem obie pary słuchawek. Wiedziałem, że po usadowieniu się w kabinie i tak będę mieć wystarczająco dużo czasu, żeby wszystko sprawdzić, bo silnik musi się trochę rozgrzać. (więcej…)

Słuchawki lotnicze

Słuchawki lotnicze

To było chyba pod koniec roku 2009, kiedy po raz pierwszy na którymś z lotnisk, w wolnej chwili, zaplątałem się gdzieś na stoisku ze słuchawkami. Jednymi z nich, były słuchawki firmy Bose wystawione na osobnym standzie. Co ciekawe, stanowisko demonstracyjne było wyposażone w głośniki, z których wydobywał się nieustanny pomruk podobny do tego, jaki występuję podczas podróży samolotem. Wtedy po raz pierwszy przyjrzałem się modelowi Quiet Control. Niby nic specjalnego (oczywiście za wyjątkiem wykonania, które było nienaganne) i po założeniu też nie było czuć dużej różnicy, choć trzeba przyznać, że dzięki miękkim wymoszczeniom, wrażenia były całkiem sympatyczne. Wszystko się jednak zmieniło w chwili, gdy po znalezieniu maleńkiego przycisku, włączyłem redukcję szumu. Wtedy się dopiero zaczęło… (więcej…)

Infrastruktura lotniskowa

W ostatni weekend postanowiłem polecieć na zachód. Do Wrocławia. Pojawiło się ku temu kilka przesłanek. Przede wszystkim pogoda, która na zachód od Katowic była zdecydowanie lepsza niż w pozostałych kierunkach. Drugim powodem było to, że chciałem „zwiedzić” lotnisko Szymanów na północ od miasta. Trzeci powód był prozaiczny. Na prośbę Szefowej Więcej…

Wątpliwości pilota...

Wątpliwości pilota…

Dziś, zupełnie przypadkiem przy lekturze innego lotniczego bloga, zdałem sobie sprawę z dosyć oczywistych faktów. Mianowicie z tego, że ta impreza (mówię tutaj o pracowitym dążeniu do zaspokojenia swoich pasji, a potem być może dalszego rozwoju w tym kierunku) wymaga jednak wielu wyrzeczeń i jest, co tu dużo mówić, droga. Więcej…

Niebezpieczeństwo oblodzenia

Niebezpieczeństwo oblodzenia

Latanie w czasie jesiennym i zimowym nie przynosi aż takiej frajdy, jak „w sezonie”. I nie tylko chodzi tutaj o znaczne pogorszenie widoczności, ale również o całą tę depresyjną atmosferę wywołaną niską podstawą chmur i ogólnie otaczającą nas szarością wspomaganą wczesnym zachodem słońca. Jakby jeszcze tego było mało, podczas latania Więcej…

Krąg nadlotniskowy

Kręgi

Jako się rzekło – dzisiaj krąg nadlotniskowy. Kręgi to chyba najnudniejszy element szkolenia lotniczego. Można powiedzieć, że jest to  rzemiosło, przez które niestety trzeba przejść. Nic dziwnego, że jak się już zdobędzie licencję, to kręgi raczej nie są w obszarze zainteresowania pełnoprawnego pilota. W moim przypadku, po uzyskaniu uprawnień, oprócz Więcej…

%d bloggers like this: