zapora w Świnnej Porębie

Ostatnie solo pod nadzorem

A więc została mi przed egzaminem jeszcze tylko jedna, samodzielna trasa na godzinę i dwadzieścia minut. Dziś będzie ten dzień, w którym zakończę szkolenie! Na Muchowcu (nie tylko z powodu pogody) duże zamieszanie. Ktoś przychodzi, ktoś wychodzi, spotykam się ze znajomymi adeptami, którzy również kończą szkolenie. Spoglądam na ekran monitora Więcej…

Czwarte solo – najdłuższa trasa

W programie szkolenia jednym z zadań związanych z samodzielnymi trasami, jest wykonanie lotu na odległość co najmniej 150 mil z lądowaniem na obcym lotnisku. I to jest właśnie zadanie, które mam do wykonania dzisiaj. Trasa będzie wiodła przez Jurę Krakowsko-Częstochowską do Rudnik, a następnie przez Radomsko na lotnisko w Piotrkowie Więcej…

Odstoje

Trzecie solo – pogoda nie zawsze sprzyja

Tak jakoś się składa, że latanie pozytywnie nastraja. To znaczy nie wiem, co by się musiało wydarzyć, żeby mnie do latania zniechęcić. Ciekawostką jest być może odpowiedź na pytanie, czy się boję. I tutaj muszę przyznać, że kiedy latałem z instruktorem, nigdy się nie bałem, o czym już wspominałem wcześniej. Więcej…

Drugie solo pod nadzorem

Drugie solo – pijany zając

Tym razem będzie od początku do końca samodzielnie; od wejścia do kabiny, do zapisania wszystkich danych w Pokładowym Dzienniku Technicznym. Po szybkim przeglądzie samolotu, ładuję się do kabiny. Szefowa obserwuje wszystko z boku, spoza samolotu. No dobra. Drzwi zamknięte, pasy zapięte, nakolannik na swoim miejscu, uzgodniony żyroskopowy wskaźnik kursu, ustawione Więcej…

Kokpit SP-HMR

Pierwsze solo

W końcu nadszedł ten dzień. Nie ukrywam, że prawie się zerwałem z łóżka, kiedy zobaczyłem przez okno, że jest czysto i przejrzyście. Z samego rana pojawiam się na lotnisku i z samego rana wielki zawód: nie ma nikogo. To oznacza, że nie ma kto mnie wypuścić na mój pierwszy, samodzielny Więcej…

%d bloggers like this: