Badania lotniczo-lekarskie klasy 1

Opublikowane przez AskeF w dniu

Badania lotniczo-lekarskie klasy 1

W dzisiejszym wpisie omówimy sobie wstępne badania lotniczo-lekarskie klasy 1. W szczególności spróbuję odpowiedzieć na pytania:

  • jakie ośrodki przeprowadzają wstępne badania lotnicze,
  • w jakich terminach, jaki jest czas trwania i jakie opłaty związane są z badaniami,
  • jaki jest zakresu badań lotniczych,
  • co się dzieje w przypadku braku pozytywnego orzeczenia.

Brzmi ciekawie? No to zaczynamy.

1. Ośrodki wykonujące badania lotniczo-lekarskie klasy 1

W zasadzie mamy do czynienia z trzema podmiotami:

Do WIML i GOBLL możemy się umówić na badania telefonicznie. Do LUX MED – mailowo. Niestety kolejki są długie i w moim przypadku najbliższe wolne terminy były ok. 1 miesiąca od kontaktu telefonicznego. Najszybciej można się było umówić do LUX MED-u (w maju było to ok. 2 tygodni).

2. Ile kosztują wstępne badania lotniczo-lekarskie klasy 1

W cenniku dostępnym na stronach internetowych wspomnianych wyżej ośrodków panuje pewien bałagan. W przypadku GOBLL, koszt badań wstępnych według cennika wynosi  530 PLN. Jednak, do tego trzeba jeszcze doliczyć koszt wykonania testów narkotykowych. To kosztuje dodatkowe 170 PLN. Czyli całość powinna się zamknąć w 700 PLN.

W WIML-u koszt badań to wydatek 800 PLN. A przynajmniej to jest koszt, jaki obowiązywał w maju tego roku. Świadomie piszę, że obowiązywał, ponieważ od 01.07.2019 obowiązuje już nowy cennik według którego cena niestety wzrosła. Do 1100 PLN. Nie wiem, co się stało, ale różnica jest znacząca. I dorównuje aktualnie tej, którą wymaga LUX MED.

Ostateczny wybór ośrodka zależy od indywidualnych preferencji. Ja zarejestrowałem się ostatecznie w GOBLL i WIML, ale ponieważ WIML oferował termin badań o tydzień wcześniej, ostatecznie wybrałem WIML. Warto zauważyć, że niezależnie od ośrodka, wszystkie wykonują badania zgodnie z obowiązującymi przepisami i wytycznymi Part-MED / AMC / GM.

3. Zakres badań wstępnych klasy 1

Niezależnie od tego jak długo są ważne obecnie posiadane badania, np. w zakresie audiogramu albo EKG, wstępne badania zawsze są wykonywane w pełnym zakresie. I co ważniejsze, wszystko realizowane jest na miejscu.

Tak więc pacjent zgłasza się w umówionym dniu w godzinach między 7 a 8  wypoczęty, bez objawów chorobowych, na czczo i … z zatrzymanym porannym moczem. Oczywiście koniecznie należy wziąć ze sobą dowód osobisty, poprzednie orzeczenie, szkła korekcyjne i ewentualne wypisy ze szpitala lub tp. W WIML-u na dzień dobry podpisuje się też oświadczenie o dobrym stanie psycho-fizycznym w dniu badania. Jest to o tyle istotne, że będąc pod wpływem, albo zmęczonym, albo chorym, możemy przez własną niefrasobliwość nie otrzymać pozytywnego orzeczenia. A płatność za badania następuje przed ostatecznym jego otrzymaniem! Więc przy zbiegu wszystkich niekorzystnych okoliczności, inwestycja może się „nie opłacić”, albo spowodować nieprzewidziane perturbacje.

W WIML-u oprócz stosu papierów, których część należy pracowicie wypełnić, otrzymuje się też ściągę matkę. Jest to mały skrawek papieru, na którym znajduje się nasz obwód stacyjny, czyli wszystkie miejsca, które należy odwiedzić.

3.1. Badania laboratoryjne

Z przyczyn oczywistych (wciąż ciążący poranny mocz), jako pierwszy punkt odwiedzam laboratorium. Wewnątrz, w przejściu do wewnętrznej ubikacji można się natknąć na stół z wystawionymi jałowymi pojemniczkami. Są ich setki. Nie ma jednak czasu o tym myśleć, ponieważ ciśnienie pęcherza jest na tyle duże, że z przyjemnością oddaję niepotrzebny już balast. Potem przychodzi badanie krwi, dla którego pani pielęgniarka zużywa chyba około siedmiu ampułek. Niby nic wielkiego, ale zwykle ostatnia napełnia się już bardzo, bardzo powoli. Z drugiej strony nie należy się dziwić, skoro badania są bardzo dokładne i dotyczą również zawartości narkotyków.

Tutaj należy wspomnieć o ankiecie dotyczącej zażywanych leków, a w szczególności takich, które zawierają kodeinę. Jeśli nie dotyczy – dobrze. Jeśli zaś pacjent cokolwiek przyjmował w ostatnim czasie, lepiej to podać, bo po co później się tłumaczyć z dziwnych wyników.

Nie będę Was zanudzał szczegółowymi wynikami, które jeszcze tego samego dnia się otrzymuje. Generalnie są to trzy kartki z podziałem na: hematologię, analitykę ogólną i biochemię.

3.2. Laryngolog

Cóż. Wywiad plus rutynowe badanie laryngologiczne. Nic specjalnego. Miło, szybko i przyjemnie. Jedyną ciekawostką było pytanie o alergie. A że akurat mogę się pochwalić taką przypadłością, to zgodnie z prawdą powiedziałem, że zachodzi w moim przypadku. Pan doktor w tym momencie nieco spoważniał i zaczął bardziej dociekać, na cóż to ja jestem uczulony. Na kota. I olchę. Nic specjalnego. Pan doktor też to potwierdził. Dodatkowo wypytał mnie jeszcze na czym i gdzie latam. I w zasadzie bez pytania, lekarz sam zaczął mi opowiadać o pacjentach, którzy do niego przychodzą z alergią na trawy. Też niby nic specjalnego. Ale kiedy przychodzi sezon na pylenie traw, a adept lata szybowcami na trawiastych lotniskach i zażywa mocne środki, to może być już problem.

Z drugiej strony pan doktor pozwolił sobie na dywagację, co do podejścia części młodych ludzi do badań lekarskich klasy 1. Zresztą nie tylko ten lekarz taką opinię wyraził podczas moich badań w WIML-u. Otóż podobno wiele młodych ludzi zaczyna przygodę z lotnictwem od badań klasy 1. Podobno żeby sprawdzić, czy się nadają. Zdrowotnie oczywiście. Muszę przyznać, że kilku znanych mi pilotów również prezentowało taką sugestię. Jednak w opinii lekarzy z WIML, rozpoczęcie badań od klasy 1 to błąd. Uważają oni mianowicie, że należy zacząć od klasy 2, następnie sprawdzić, czy samo latanie jest dla nich i potem wykonać klasę 1. Nieskromnie powiem, że się z nimi zgadzam i jest to dokładnie ścieżka, którą ja wybrałem.

3.3 Audiogram i tympanometria

Mimo, że audiogram jest ważny zwykle dłużej, mam to (nie)szczęście, że za każdym razem muszę go powtarzać. I to nie dlatego, że jest coś nie tak, ale dlatego, że za każdym razem badania wykonuję w innym ośrodku. Efekt uboczny takich wizyt to poznanie kilku różnych pomieszczeń, w których test był przeprowadzany.

Miałem badanie w Krakowie, gdzie pomieszczenie do badania wcale nie odseparowywało od reszty otoczenia. Ale miałem też badanie u lekarza orzecznika we Wrocławiu, gdzie audiogram był wykonywany w pokoju zabiegowym laryngologa. Było słychać wszystko, tylko nie te ciche tony w nomen-omen niewygłuszonych słuchawkach. W WIML-u za to zostałem mile zaskoczony rzeczywiście dźwiękoszczelnym pomieszczeniem, znajdującym się za podwójnymi drewnianymi drzwiami. I tylko chyba raz się zdekoncentrowałem na 8kHz, co zresztą widać na wykresie.

Do kompletu badań należy tutaj jeszcze dodać tympanometrię. Badanie (może trochę nieprzyjemne) wykrywa określone nieprawidłowości słuchu. Wyniki przedstawione są w formie krzywej, będącej zapisem zanotowanych odchyleń błony bębenkowej. Krzywa ta przybierać może kilka typowych kształtów. Jeśli jej szczyt wypada nad wartością ciśnienia „0”, mówimy o krzywej typu A. Jest to prawidłowy wykres, oznaczający że badanie tympanometryczne nie zanotowało dysfunkcji w działaniu błony bębenkowej.

Badania lotniczo-lekarskie klasy 1

3.4. Okulista

Tutaj poszło równie szybko, jak u laryngologa. Oprócz przeczytania rządków na tablicy oraz podsuniętej pod nos kartki z pewnym tekstem, standardowo do sprawdzenia są tablice ishihary. Zaskoczyło nie jednak jedno badanie, które zupełnie nie wiem do czego służyło i jaki rezultat miało przynieść. Dostałem do ręki takie śmieszne urządzenie, w którym widniała laserowa czerwona kreska. Miałem mówić, co widzę, jeśli przekręcę wziernik o 90 stopni. Przerób u okulisty był tak duży, że w zasadzie nie zdążywszy zadać jakiegokolwiek pytania już słyszałem: „następny proszę”.

3.5. Internista

Podstawą badania u internisty jest pomiar ciśnienia tętniczego, ogólne osłuchanie i opukanie. Poza tym zwykły wywiad dotyczący przechodzonych chorób, przyjmowanych lekarstw, spożywanego alkoholu i papierosów. Nic szczególnego, o ile jest się przeciętnie zdrowym na ciele.

Internista przegląda też wykonane wcześniej w pokoju obok badanie EKG. Mam oczywiście zdjęcie z wykresu, ale zupełnie nic mi ono nie mówi.

Stojąc w kolejce do internisty zauważyłem dwie rzeczy. Pierwsza to taka, że na wszystkich gabinetach widniała kartka z napisem: „Personel lotniczy obsługiwany jest poza kolejnością”. Druga związana jest z naszymi narodowymi przywarami. Większość gabinetów znajduje się mianowicie na jednym piętrze, a ludzi do obsłużenia – dużo. Ma więc naród tendencje do mnożenia kolejek. Chodzi mi o to, że podchodząc pod dany gabinet nie wiadomo w zasadzie, ile osób przed tobą czeka na swoją kolej. „Bo był tu jeszcze jeden pan i jedna pani, który/a poszedł/poszła tam”. Wkurzające.

3.6. Spirometria

Spirometria to rodzaj badania medycznego, podczas którego mierzy się objętość i pojemność płuc oraz przepływy powietrza znajdującego się w płucach i oskrzelach w różnych fazach cyklu oddechowego. Spirometria ma na celu określenie rezerw wentylacyjnych układu oddechowego. Badanie nie należy do najprzyjemniejszych, ponieważ jego specyfika polega na gwałtownym wdychaniu i wydychaniu powietrza. Wrażenie jest trochę takie, jakby miało się wypluć płuca. Prawidłowy wynik to taki którego krzywa obejmuje cały szary trójkąt.

Badania lotniczo-lekarskie klasy 1

3.7. RTG klatki piersiowej

To badanie jest wyjątkowo szybkie i sprawne. Całość trwa około 1 minuty.

3.8. Psycholog

I w tym punkcie dochodzimy do sedna. Z dwóch powodów. Po pierwsze te badania odbywają się w osobnym budynku, a po drugie jest do nich największa kolejka. Jakby tego było jeszcze mało, to ta część badań ma osobną rejestrację, do której (uwaga) nie można się zarejestrować! Wygląda na to, że w tym punkcie obwodu stacyjnego trzeba cierpliwie czekać na wywołanie. To oczekiwanie w moim przypadku trwało około godziny.

Badanie psychologiczne wywołuje wiele pytań i kontrowersji, jednak wydaje mi się, że ostatecznie testy nie są takie straszne, jak chociażby ich przedstawienie podczas rozmów na korytarzu z innymi kandydatami. Testy przeprowadzane są na specjalnie przystosowanym stanowisku komputerowym z czymś co przypomina skrzyżowanie klawiatury z manipulatorem do gier.

3.8.1 Test rozpiętości pamięci (CORSI)

Na ekranie znajduje się kilka kostek. Komputer wskazuje losowo kolejne kostki. Zadanie zaczyna się od wskazania przez komputer 3 kostek, a następnie pacjent ma powtórzyć wskazaną kolejność.

Przykładowy ekran, jak poniżej:

Łatwo sobie wyobrazić, że nie ma problemu ze wskazaniem trzech, czterech, czy pięciu kostek. Schody zaczynają się przy sześciu, zaś prawidłowe wskazanie dziewięciu, graniczy z cudem. Nie mniej jednak późniejsza analiza wyników z psychologiem (po zakończeniu wszystkich testów), rozwiewa wszelkie wątpliwości. Nie pamiętam dokładnie, ale wynik wyższy niż 5 jest bardzo dobry.

Badania lotniczo-lekarskie klasy 1

3.8.2. Kognitron (COG)

Test rozpoczyna faza instrukcji, po czym następuje faza ćwiczeń, podczas której osoba badana jest zwrotnie informowana o błędach, które popełniła. Wreszcie następuje prezentacja zadań testowych. Program wyświetla cztery kwadratowe pola tworzące jeden szereg (pola wyświetlania) oraz jedno pole poniżej (pole zadania). W podtestach, w których nie ma ograniczenia czasu zadanie osoby badanej polega na stwierdzeniu, czy abstrakcyjna figura przedstawiona w dołu jest identyczna z którąś z figur przedstawionych w górnym rzędzie i naciśnięciu odpowiedniego przycisku (tak – zielony przycisk; nie – czerwony przycisk). Po każdej odpowiedzi program automatycznie przechodzi do prezentacji następnego zadania.

Nie ma możliwości „przeskakiwania” zadań, poprawienia odpowiedzi czy powrotu do wcześniej prezentowanego zadania.

Podobno poza szybkością, dokładnością i ciągłością uwagi, wyniki testu pozwalają wnioskować o stylu pracy (impulsywny/refleksyjny) oraz o przebiegu procesów analizy informacji wzrokowej (syntetyczny/analityczny, porównywanie wyczerpujące/pobieżne). Psychologowie ze swymi teoriami niezmiennie potrafią mnie zaskakiwać, ale nie do mnie należy ocena.

W moim odczuciu jest to dość prosty test, w którym (na podstawie rozmowy z psychologiem) raczej chodzi o szybkość niż dokładność. Ja akurat postawiłem na dokładność, więc widać u mnie tylko jeden błąd, za to suma reakcji mniejsza, ale i tak wyniki są dobre.

3.8.3. Orientacja w przestrzeni 3D

Jest to kolejny test niewerbalny oceniający zdolności orientacji i transformacji w przestrzeni trójwymiarowej. Praktycznie nie jest to przestrzeń trójwymiarowa, tylko figury przestrzenne zrzutowane na dwa wymiary ekranu komputera. Figury są dosyć proste. Można je porównać do najprostszych klocków, albo prostopadłościennych cegiełek. Wymiary (wysokość x szerokość x głębokość) można zdefiniować jako 1 x 4 x 2.

Prezentowane na ekranie figury składają się z złączonych 3 cegiełek. Pod spodem znajduje się rzut płaski, który należy dopasować do rzutu 3D zgodnie z wskazywanym przez strzałkę kierunkiem. Na całość testu jest przeznaczone 3 minuty i jest 30 zadań do wykonania. Nietrudno policzyć, że daje to 6 sekund na zadanie. Ja jednak pomyliłem się w obliczeniach sądząc, że mam 10 sekund. I znów postawiłem na dokładność i nie mam żadnego błędu, ale za to wykonałem dużo mniej zadań.

3.8.4. Test podwójnego labiryntu (B19)

Test ocenia dwuwymiarową koordynację wzrokowo-ruchową.

Dwie niezależne kule poruszają się z ustaloną stałą prędkością wzdłuż wąskiej, zmieniającej kierunek ścieżki. Manewrowanie każdą kulką odbywa się za pomocą pokrętła (lewa ręka kontroluje lewą i odwrotnie). Jeśli jedna lub obie piłki dotkną krawędzi, rozlegnie się sygnał dźwiękowy i wtedy należy jak najszybciej  dostosować kurs kulki. Faza testu poprzedzona jest 40-sekundową fazą ćwiczeń.

Co ciekawe, analiza wyników przez psychologa potwierdziła, że moja lewa ręka „zachowuje się” bardziej precyzyjnie niż prawa. Podobno jest to normalne zachowanie u praworęcznych osób, które wiedząc, że prawa jest „lepsza” skupiają się bardziej na lewej.

Jak wcześniej wspomniałem, po wykonaniu testów, należy się udać na konsultację do psychologa, który na miejscu przeprowadza analizę wyników. Co istotne, wyniki nie muszą być idealne. I chyba u nikogo takie nie wychodzą. Ważne jest natomiast, aby utrzymać pewien poziom minimalny pozwalający na stwierdzenie, że kandydat jest zdolny do wykonywania operacji lotniczych w klasie 1.

4. A co jeśli badania lotniczo-lekarskie klasy 1 wyjdą negatywnie

Po wizycie u psychologa, ostatnim punktem programu pozostało uregulowanie płatności i powrót do punktu wyjścia, czyli rejestracji. A tam (teoretycznie) powinna czekać pani z gotowym orzeczeniem. Niestety takiego orzeczenia nie otrzymałem. Dlaczego? Ponieważ jeden z enzymów wątrobowych (nie wiedzieć dlaczego) wykazał przekroczenie w stosunku do nominalnych wartości. Co dalej w takim razie? Otóż dalsza procedura wymaga przeprowadzenia dodatkowych badań, na które kandydat ma 3 tygodnie czasu. Te badania można wykonać w WIML-u lub (jak w moim przypadku) w miejscu zamieszkania. Po dodatkowych badaniach nie trzeba już się umawiać na kolejny termin. Można przyjść do WIML-u przed godziną 9-tą w dowolnym terminie w czasie wspomnianych 3 tygodni i po dodatkowej analizie badań przez internistę i lekarza orzecznika, otrzymujemy ostatecznie pozytywne orzeczenie.

W rzadkich (mam nadzieję) przypadkach nawet dodatkowe badania nie przynoszą pozytywnego rezultatu. Wtedy pozostaje odwołanie się od decyzji orzecznika. Ale tej ewentualności nikomu nie życzę.

5. Podsumowując

Uważam, że normalny, zdrowy człowiek z pewnymi drobnymi przypadłościami, nie musi się obawiać badań. Ich zakres, odstępstwa i zastrzeżenia do licencji jest bardzo dobrze uregulowany i opisany w dokumencie Part-MED / AMC / GM. Dla wytrwałych polecam ten dokument, który odpowie w szczegółach, jakie schorzenia są akceptowalne, a jakie wykluczają posiadanie orzeczenia klasy 1. Dokument jest dostępny jedynie w języku angielskim, ale (co sprawdziłem) google translate doskonale radzi sobie ze wszystkimi skomplikowanymi nazwami. Polecam.

Informacje dodatkowe:

  1. CORSI Corsi-Block-Tapping-Test (Vienna Test System) – przykładowe wideo
  2. COG Cognitrone Test (Vienna Test System) – przykładowe wideo
  3. COG Kognitron – Wiedeński system testów
  4. Opis wszystkich dostępnych testów w zakresie Vienna Test System
  5. Opis wszystkich wymagań związanych z orzeczeniem lotniczo-lekarskim: Part-MED / AMC / GM

1 Komentarz

ozon · Lipiec 4, 2019 o 22:00

To ja powiem, jak to wyglądało u mnie.
Badania robiłem w GOBL we Wrocławiu, podobnie jak 2 lata wcześniej (początek szkolenia poprzedziłem badaniami klasy 1 aby sprawdzić, czy to wszystko ma sens), oczekiwanie na termin to około 2 tygodnie od rozmowy telefonicznej.
Za badania wstępne płaciłem tak jak piszesz 530, ale za kolejne już tylko 350. W ogóle zakres badań wstępnych jest większy, później jest zdecydowanie mniej testów. Jeśli chodzi o poszczególne badania to wyglądało to jak u Ciebie, z tą różnicą że: Test rozpiętości pamięci, Kognitron, Orientacja w przestrzeni 3D i Test podwójnego labiryntu są dla mnie pojęciem nieznanym.
Przed pierwszą wizytą w GOBL nasłuchałem się „co to oni tam wymyślają” natomiast moje wrażenia są całkiem pozytywne. W zasadzie można powiedzieć, że badania są tylko niewiele bardziej rozbudowane niż porządne psychotesty na kierowcę wraz z zbadaniami wstępnymi (miałem okazję robić więc mogę porównać).
Tak jak piszesz w pkt 5 – na prawdę nie ma się czego bać i z perspektywy czasu uważam, że wymagania wcale nie są wygórowane (wiem np jak wygląda medycyna kolejowa i mam wrażenie, że od gości chodzących po torach wymaga się więcej).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: